Ja tyle pisze o zdrowym i racjonalnym odżywianiu się, kupowaniu z głową i czytaniu składów.
I wiem co sobie wtedy myślicie.
Co ona sobie wyobraża?!
Przecież gdybym miał/a czytać skład każdego produktu to ze w sklepie spędzał/a bym pół życia.
Też tak kiedyś myślałam.
Naprawdę
Ale to wcale nie tak.
Trzeba po prostu ustalić taktykę i się jej trzymać.
Mam dla Was kilka sposobów i narzędzi, które wypracowałam by robić zakupy sprawnie i zdrowo.
Zabierz listę
Po pierwsze, na zakupy chodzimy z listą i nigdy, ale to nigdy nie robimy zakupów bez listy.
Wydaje się wam, że to błahostka?
Proponuję w takim razie byście sobie zapisywali za każdym razem gdy do sklepu poszliście tylko po masło, a wyszliście nie tylko z masłem. 😂 Jeśli nie mamy listy to błąkamy się po sklepie z myślą, "a co jest jeszcze potrzebne" i zazwyczaj kupujemy dodatkowe produkty.
Nie robimy zakupów na głodniaka
Zjedz coś wcześniej
Nie robimy zakupów na głodniaka
Zawsze warto coś zjeść przed zakupami i napić się.
Bo w sklepie kolorowe opakowania i rozpylane zapachy pogłębiają nasz apetyt i gdy jesteśmy głodni kupujemy więcej i często niepotrzebne produkty. Dodatkowo klimatyzacje zamontowane w sklepach powodują, że chce nam się pić, więc kupujemy małe napoje, często droższe od dużych i napakowane cukrem, przez który wcale nie zmniejsza się nasze pragnienie po wypiciu napoju.
Kupuj produkty, które znasz
Gdy raz sprawdzisz skład produktu i jego jakość będzie Ci odpowiadać, nie szukaj nowości. Dziś co drugie pudełko ma napis EKO, BIO, zielone listki, certyfikaty jakości i inne dziwactwa. Kuszą etykietami, naturalnymi kolorami, cenami i hasłami reklamowymi. Jeśli przy każdych zakupach będziesz szukać alternatywy to naprawdę spędzisz na nich pół życia. Jeśli jakiś produkt jest zdrowy, smaczny i ma fajny skład to po co szukać nowego, nie daj się skusić kolorowym pułkom.
Rób listę w domu na bieżąco
Nie na szybciutka przed zakupami bo połowy zapomnisz a druga połowa będzie najprawdopodobniej zbędna. Notuj potrzebne produkty na bieżąco. Skończyła Ci się papryka, to zapisz na listę; wbijasz do ciasta ostatnie jajko to zapisz sobie by kupić itp, itd
Jeśli jeszcze nie masz sprawdzonego produktu z danej kategorii, albo kupowany wzbudza Twoje wątpliwości to zajrzyj na strony rekomendujące produkty ze zdrowym składem i porównujące.
Moja ulubiona to Czytaj skład. Znajdziesz tam wiele cennych informacji i porad jak kupować produkty zdrowe i wcale nie koniecznie droższe. Gdy chodzi o kupno kosmetyków dla dziecka, zawsze wpierw wybieram się na stronę Sroka o...
Kupuj produkty sezonowe i krajowe
Produkty niesezonowe często importowane często mają mniej smaku, witamin tracą swoje składniki i świeżość podczas przechowywania w chłodniach i transportu, a co najważniejsze w wyniku nawożenia chemikaliami, mogą zawierać duże ilości substancji szkodliwych.
Jest też teoria, która mówi o inteligentnej naturze, która daje nam najbardziej potrzebne składniki wtedy gdy są nam potrzebne, więc nasz organizm najwięcej przyswaja tych z naszej strefy klimatycznej w odpowiednim sezonie.
I co ważne, w swoim sezonie owoce i warzywa są zwykle o wiele tańsze, niż poza nim.
Czy zatem należy zrezygnować z produktów importowanych?
Oczywiście, że nie. Ale też nie powinny być one podstawą naszej diety.
Gdy kupujesz coś nowego, sprawdzaj skład
Sprawdź skład
Gdy kupujesz coś nowego, sprawdzaj skład
Dobrą zasadą jest unikanie składników, których nie potrafisz wymówić 😃
Szereg tych szkodliwych wymieniłam też w artykule ZDROWE PRZEKĄSKI CZY KOLOROWE ŚMIECI?! Jest też taka zasada, że sadników znajdujących się na początku listy jest najwięcej, a il dalej tym tego składnika mniej. Jeśli więc chcesz kupić jogurt truskawkowy, zaglądasz w etykietę a tam widzisz cukier na pierwszym lub drugim miejscu a truskawki pod koniec albo w ilości mniejszej niż kilkanaście procent to lepiej go odłóż na półkę, bo nie jest wart ani Twojej uwagi ani ceny.
No dobrze, ale jak się w tym wszystkim nie pogubić?
Skąd wiedzieć które warzywa i owoce są sezonowe?
Które składniki, konserwanty, barwniki, emulgatory są szkodliwe?
No i lista, co gdy jej zapomnimy, albo partner nie ma jej przy sobie?
Aplikacje telefoniczne
Wiecie już pewnie, z poprzednich moich wpisów, że uwielbiam z nich korzystać.
Nie dziwi więc Was zapewne, że mam też aplikacje na telefon ułatwiające mi robienie zakupów 😅
Przetestowałam ich bardzo wiele i dziś chcę się z Wami podzielić tymi, z których korzystam.
Wybrane aplikacje są w wersjach darmowych, więc niestety są w nich reklamy, jednak nie uważam by przeszkadzały one w użytkowaniu. Za to korzystanie z nich jest proste, szybkie i intuicyjne.
Sezon na zdrowie
To chyba moja ulubiona aplikacja.
Przypomina mi na co zbliża się sezon i co warto kupić na targu. To do niej zaglądam nim zaplanuję kolejny obiad. Podzielona jest na działy
- sezon na owoce - lista sezonowych owoców;
- sezon na warzywa - lista sezonowych warzyw;
- wkrótce sezon na - lista z datami na jakie warzywa i owoce zbliża się sezon
- kalendarz - tu sprawdzisz co dostępne jest w konkretnej dacie
- lista zakupów - korzystam z innych, ale fajnie, że jest
Dodatkowo po kliknięciu na owoc lub warzywo możesz szybko sprawdzić ich wartość odżywczą, zawartość mikro- i makroelementów oraz witamin jakich dostarczają.
Skanery
Korzystam z kilku, ponieważ lubię porównywać zawarte w nich informacje, po za tym gdy danego produktu nie ma w bazie jednego to sprawdzam w drugim.
Aplikacja do zakupów spożywczych
Możliwości aplikacji:
- opcję dodania nowego produktu, którego nie ma w bazie;
- czytnik/skaner kodów ean;
- możliwość ręcznego wpisania kodu ean;
- pokazuje zdjęcie produktu
- możliwość zaznaczenia alertów składników, których chcemy uniknąć;
- podgląd do pełnego składu produktu
- opisy składników i informacje o szkodliwości
- oznaczenia graficzne składników, alerty oznaczone wykrzyknikiem a szkodliwość/ nieszkodliwość składników buźkami od zielonej wesołej do czerwonej bardzo smutnej
- możliwość przeglądania poprzednich skanów,
- propozycje alternatywnych produktów.
Czytamy Etykiety
Aplikacja do zakupów spożywczych
Możliwości aplikacji:
- opcję dodania nowego produktu, którego nie ma w bazie;
- czytnik/skaner kodów ean;
- możliwość ręcznego wpisania kodu ean;
- pokazuje zdjęcie produktu;
- komentarz autorów aplikacji na temat produktu;
- podgląd do pełnego składu produktu;
- informacje o szkodliwości zawartych składników;
- oznaczenia graficzne szkodliwość/ nieszkodliwość składników buźkami od wesołej do bardzo smutnej;
- informacje o wartościach odżywczych;
- propozycje alternatywnych produktów.
Aplikacja do zakupów drogeryjnych
Możliwości aplikacji:
- opcję dodania nowego produktu, którego nie ma w bazie;
- czytnik/skaner kodów ean;
- możliwość ręcznego wpisania kodu ean;
- pokazuje zdjęcie produktu;
- możliwość zaznaczenia alertów składników, których chcemy uniknąć;
- podgląd do pełnego składu produktu;
- opisy substancji, informacje o szkodliwości czy skutkach ubocznych;
- oznaczenia graficzne składników
- potencjalne alergeny,
- Substancje komedogenne (zatykające pory),
- substancje potencjalnie szkodliwe,
- substancje podejrzane o właściwości rakotwórcze,
- substancje niewskazane dla kobiet w ciąży;
- możliwość przeglądania poprzednich skanów;
- można też wyrazić własną opinię klikając przy produkcie dobry lub szkodzi.
Encyklopedie składników
Nazywam je tak, ponieważ są to bazy składników, w których można w nich szybko sprawdzić co oznacza konkretny symbol lub nazwa, jakie są jego właściwości, zastosowanie i skutki uboczne. Są dla mnie nieocenioną pomocą, bo chyba nikt nie jest w stanie spamiętać wszystkich tych nazw i kodów. Stosuję kilka z tego samego powodu co skanery.
Wiesz Co Jesz
Możliwości aplikacji:
- składniki pogrupowane w kategorie
- bardzo rozbudowana baza składników
- wyszukiwarka
- opis każdego składnika
- informacja o wpływie na zdrowie
- czytnik etykiet ze zdjęć - działa raczej wątpliwie
- można też na głos przeczytać skład, a aplikacja to zapisze i po kliknięciu znajdź wyszuka podane składniki
E-kody Free: Sprawdź co jesz!
Możliwości aplikacji:
- wyszukiwarka E-kodów
- wyświetla substancje po wpisaniu cyferek po E
- odkodowuje nazwę
- wyświetla nazwę i opis substancji
- podaje informacje o wpływie na organizm oraz zastosowanie
- posiada historię wyszukiwania
Listy
Listonic
Możliwości aplikacji:
- przepisy kulinarne - możliwość zmiany na listę zakupów, niestety nie zawsze działa
- podpowiada produkty podczas wpisywania
- głosowe dodawanie produktów
- 'można dodać ceny do produktów, - aplikacja je zlicza
- produkty można segregować po kategoriach
- można zaznaczać kupione produkty
- aplikacja pokazuje w podglądzie list ile już kupiliśmy i ile jeszcze zostało
- można mieć kilka list,
- można współdzielić listy z innymi osobami
Google Keep
Nie jest to aplikacja typowo zakupowa, ale ja ostatnio z niej właśnie korzystam najczęściej. Jest bardziej uniwersalna i mogę udostępniać notatki każdemu kto ma konto na Google
Możliwości aplikacji:
- dodawanie list, notatek, zdjęć;
- rysowanie;
- dodawanie notatek głosowych, które zmienia na tekst;
- oznaczanie etykietami, kolorami;
- wyszukiwanie;
- przypomnienia, również na podstawie lokalizacji;
- możliwość edytowania również poprzez przeglądarkę internetową;
- udostępnianie i współdzielenie z innymi osobami.
To by było na tyle.
Przerobiłam już naprawdę wiele aplikacji, i niektóre odrzuciłam z powodu dużej ilości reklam, inne ponieważ zbyt długo się wczytywały, miały błędne informacje lub zwyczajnie korzystanie z nich było uciążliwe. Te, które Wam powyżej przedstawiłam są ze mną już od bardzo dawna, mam je przetestowane i mogę z czystym sercem polecić. Wszystkie są dostępne w wersjach darmowych w sklepie Google Play
Jak Wam się podobają moje propozycje?
Znacie je?
Macie zamiar wypróbować?
A może macie jakieś swoje, które możecie mi polecić?