wtorek, 7 lutego 2017

POKÓJ MATKI Z DZIECKIEM - GALERIA MALTA

Pokój matki z dzieckiem - Galeria Malta

Dawno nie publikowałam w tej serii.
To nie tak, że porzuciłam temat, po prostu rzadziej bywam w takich miejscach ostatnio i o wiele rzadziej potrzebuję z nich skorzystać.
Widzę jednak, że te posty cieszą się dużą popularnością i pytacie o kolejne, dlatego reaktywuję temat.
By wiedzieć jakimi kryteriami się kieruję zajrzyjcie do pierwszego posta POKÓJ MATKI Z DZIECKIEM
Dziś przyjrzymy się kolejnej Poznańskiej galerii

Galeria Malta

Najczęściej bywamy tu latem, ze względu na lokalizację. Korzystamy z darmowego parkingu w galerii, by pójść na spacer nad jezioro Malta, do Zoo czy Antoninka. Mam tu też kilka moich ulubionych sklepów.
Gdy Ignacy był młodszy, to często korzystałam tutaj z pokoju rodzicielskiego.
Pokoje są dwa i są zlokalizowane oczywiście nie gdzie indziej, tylko przy toaletach.

Przyznam, że mam mieszane uczucia co do tego miejsca, bo pomieszczenie jest duże i z potencjałem, ale nie wykorzystane, jakby ktoś nie do końca wiedział co z tą przestrzenią zrobić.

POKÓJ MATKI Z DZIECKIEM - GALERIA MALTA

Można znaleźć tu aż dwa przewijaki, ale tylko na jednym jest podkładka, wnioskuję więc, że jeden robi za półkę/stolik.
Jest fajne krzesło, na którym całkiem wygodnie się karmi. Są też papierowe ręczniki i standardowe wyposażenie, czyli umywalka, mydło i kosz z dala od przewijaka.
Ściany są wesołe, kolorowe a na lustrze fajny wierszyk, który Ignacemu często czytam bo bardzo mu się podoba.
Są też wieszaczki i labirynt do zabawy.
W toaletach obok, można też znaleźć toalety przystosowane do dzieci samodzielnie korzystających z ubikacji. Jest tam mniejsza i niżej ustawiona muszla oraz małe schodki by mogły sięgnąć do umywalek.

POKÓJ MATKI Z DZIECKIEM - GALERIA MALTA

Z irytujących rzeczy to głośna muzyka i reklamy lecące z głośnika, Ignacego to rozpraszało a mnie irytowało.

Czego brakuje?
Na pewno jednorazowych podkładów, osobnego kosza na pieluszki.
Zmieniłabym trochę rozmieszczenie, wstawiła może małą kanapę albo fotel, jakiś mały stolik z krzesełkiem, na którym były by jakieś książeczki dla dzieci czy segregator. Przyciemniłabym światło troszkę i oddzieliła od ogólnego nagłośnienia albo wyciszyła. Przydałby się też może podgrzewacz dla mam karmiących butelkami.

Na chwilę obecną przyznaję trzy uśmiechy

POKÓJ MATKI Z DZIECKIEM - GALERIA MALTA

Myślę, że te małe zmiany wprowadziły by fajny, przyjemny klimat do pokoju.
Jak myślicie?
Byliście może?
Jakie macie odczucia?
Jakie zmiany Wy byście wprowadzili?
Napiszcie koniecznie w komentarzu.
Pozdrawiam, 
Zaiana

"Podobał Ci się ten post? Daj mi o tym znać i napisz w komentarzu. Jeśli dołączysz do obserwatorów na blogu, będziesz informowany na bieżąco o nowych wpisach. Będzie mi również niezmiernie miło jeśli polubisz mój fanpage na Facebooku i Instagramie. "
TOP